Don Putino i FSB

Siatka FSB.

FSB sama dokonała zamachów z września ’99. Dokonując zamachów w 1994 roku czy ataku na Dubrowce posłużyła się samodzielnymi grupami. Szeroko opisałem działalność grupy agenta Łazowskiego. Jest też wiele grup, w skład których wchodzą zarówno Rosjanie, jak i sprzedajni Czeczeni, których przyrównałbym do Polaków mordujących żołnierzy Armii Krajowej z rozkazów Stalina. Taka grupa dokonała ataku na Dubrowkę. Niektórzy z członków tamtej grupy zostali zabici przez antyterrorystów. Zabici byli albo niewtajemniczonymi członkami grupy, których trzeba było zlikwidować, albo co bardziej prawdopodobne, byli wtajemniczeni, lecz dla FSB stanowili „niskie rangą mięso armatnie”, która warto na wszelki wypadek zlikwidować, przy okazji szczycąc się pokonaniem terrorystów. Niezabici terroryści zostali stamtąd wypuszczeni, a jeden z nich w nagrodę dostał posadkę u Putina.

Efesbecy – jeszcze jako agenci KGB – zakładali takie siatki już w latach 80’. Litwinienko i Felsztynski w ‘Wysadzić Rosję’ opisują ciekawy przykład takiej siatki, należącej do dwóch braci, Aleksandra i Siergieja Łarionowów.

Niebawem przed upadkiem komunizmu w Europie bracia Łarionowie trafiają do władywostockiej kompani żeglugowej Wostoktransfłot, a Siergiej zostaje szefem Komsomołu. Z początkiem okresu prywatyzacji w rękach braci ni stąd ni zowąd znalazły się na tyle duże pieniądze, by zakupić nie małą liczbę udziałów Wostoktransfłotu. Potem założyli agencję ochroniarską Sistiema SB, której zadaniem była ochrona Wostoktransfłotu. Ich agencja stała się najpotężniejszą i najsilniejszą organizacją przestępczą w tamtej części Rosji.

Skąd Łarionowie czerpali ludzi do swojej organizacji? Z rosyjskiego wojska. Jeździli po bazach Floty Pacyfiku i rozmawiali z dowódcami tych baz. Ci przekazywali im odchodzących żołnierzy. Wojskowi zaczęli tworzyć strukturę  Sistiemy SB, która miała własne komórki od wywiadu, kontrwywiadu, ekspertów od wybuchów czy „sprzątaczy”.

Agencja Łarionów ściśle współpracowała z rosyjskimi służbami specjalnymi, szczególnie z GRU czy FSB, od której dostawał zlecenia zabójstw bossów mafii. Ludzie Łarionowa sami namierzyli siedmiu bossów, likwidując ich i… przejmując ich interesy.

W końcu w Sistieme SB doszło do buntu. W 1993 roku Wadim Gołdbierg sam postanowił przejąć tam władzę mordując Aleksandra Łarionowa. Siergiej zaczął się wtedy ukrywać, ale przez konflikt grupą zajęła się milicja i jeszcze pod koniec 1993 roku zarówno Gołdbierg jak i Siergiej Ławrionow siedzieli za kratkami. Ławrionow w końcu powiedział, że zamierza ujawnić wszystkie sekrety Sistiemy SB ze współpracą ze służbami specjalnymi na czele. Wkrótce potem został zamordowany.

Po jego śmierci zaczęły się zabójstwa ludzi z jego otoczenia. Na przykład jego adwokat Nadieżda Samichowa została zastrzelona. Było wtedy głośno, że to służby specjalne likwidują zbędnych świadków.

W końcu skazano 9 ludzi. Trzech zaraz wyszło, ponieważ sąd wliczył czas aresztu w poczet wyroku, ale sześciu pozostałych w tym Gołdbierg trafili do więzienia.

Najprawdopodobniej elementem imperium przestępczego FSB była siatka kryminalna bossa  mafii w Samarze, Aleksandra „Nissana” Litwinki.

Nissan na początku lat 80’ dokonał wielu napadów w Samarze po czym trafił na 7 lat do więzienia. Stamtąd, zamiast jako zresocjalizowany obywatel, wrócił jako boss mafii. W Samarze szybko dogadał się z innymi bossami, Dmitrijem „Dużym Dimą” Ruzlajewem i Michaiłem „Biesem” Biesfamilnym. Razem zabrali grupę niepijących karateków i stworzyli potężną grupę przestępczą.

Grupa postanowiła przejąć kontrolę nad fabryką samochodów Wołga. Na początku 1996 roku przedstawiciele dwóch samarskich mafii spotkali się w hotelu Dubka by się dogadać. Po dojściu do porozumienia czterech gangsterów strzałami z kałasznikowa zamordowało czterech bossów oraz króla przestępczości zorganizowanej zwanego „worem w zakonie”. Jednym z czterech morderców był Litwinka, który zaraz został aresztowany, by po miesiącu stąpać już na wolności. Nawet nie postawiono mu zarzutów. Nissan był nietykalny, był wyjęty spod prawa, a w Rosji jest to możliwe tylko, gdy pracuje się dla FSB czy innych służb bezpieczeństwa.

W końcu śmierć dopadła samego Nissana. 23 września 2000 roku zmarł w strzelaninie w Moskwie.

„Brygada” kurgańska stanowiła kolejne ogniwo państwowego świata przestępczego i była kontrolowana przez Służbę Ochrony Prezydenta (SBP) i oczywiście FSB. Brygada składała się głównie z czynnych i byłych agentów służb specjalnych, a na jej czele stał Aleksander „Sasza Macedończyk” Sołonik. Grupa ta na początku lat 90’ zjawiła się w Moskwie, a władzę nad nią przejął Siergiej „Sylwester” Timofiejew, agent Ministerstwa Bezpieczeństwa i FSK, poprzedniczki FSB. Timofiejew kontrolował wtedy swoją inną organizację przestępczą, grupę oriechowską i przyjaźnił się z przyszłym szefem ochrony banku Toko, oficerem V Zarządu KGB ZSRR Majorowem, który z kolei przyjaźnił się z generałem Iwanem Mironowem, szefem Zarządu Operacyjnego Centrum Antyterrorystycznego FSB, który wcześniej był sekretarzem KPZR w V Zarządzie KGB.

We wrześniu 1994 roku Timofiejew został zabity przez swojego rywala Siergieja „Osię” („Józia”) Butorina. Ten z grup oriechowskiej, kurgańskiej i miedwiedkowskiej stworzył duże imperium przestępcze, w którym pracowali agenci GRU, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MWD) i Wojsk Powietrznodesantowych. Wielu ludzi Butorina zostało aresztowanych, ale zawsze szybko wychodzili, a zarzuty bezzwłocznie wycofywano. Wtedy nad samą grupą kurgańską stali Ignatow, Nielubin i Koligow. Kurgańczycy toczyli wojnę z grupą baumańców, którzy ginęli dziesiątkami i byli poddawani najobrzydliwszym torturom, jak wydłubywanie oczu czy przypalanie.

Kurgańczycy byli pod monitoringiem 12 wydziału Moskiewskiego Urzędu Kryminalnego (MUR). Dwóch Kurgańczyków udało się wsadzić do aresztu Matrosskaja Tiszyna, gdzie zapowiedzieli, że po podaniu psychotropów przekażą informacje na temat wielu zabójstw na zlecenie, w tym zabójstwa dziennikarza Listjewa. Pewnej nocy, po mimo tego, że siedzieli w osobnych celach, zamordowano obydwu chcących mówić kurgańców.

Wsadzono też jednego z zabójców z grupy kurgańskiej, Aleksandra Sołonika. Ten najprawdopodobniej nie chciał mówić, ponieważ zorganizowano mu ucieczkę z wiezienia i wylot do Grecji.

Za zabójstwami kurgańców stał zapewnie agent MWD Wisilij Naumow, który dowodził własną koptiewską mafią, która walczyła z kurgańcami. Jak widać w tamtym okresie walkę toczyły poszczególne grupy przestępcze zarządzane przez różne organy władz państwa. Można by powiedzieć, że powodem jest tu niezgranie poszczególnych służb bezpieczeństwa, aczkolwiek gdy na ulicy toczy się wojna, agenci łatwiej mogą zarabiać na haraczach, handlu bronią, dostają pieniądze z budżetu państwa na walkę z przestępczością, a obywatele łatwiej oddają swoje prawa państwu.

Powracając do Naumowa, to najprawdopodobniej właśnie on wydał kurgańców ludziom z MUR-u. To, że agent MWD rozwala kurgańców, było nie pomyśli agentom FSB. Dlatego postanowili go załatwić. Zabito go 27 stycznia 1997 roku obok Urzędu Spraw Wewnętrznych, gdzie z ochroniarzami z milicyjnej grupy specjalnej „Saturn” czekał na agenta MUR-u.

Śmierć Naumowa była sukcesem dla kurgańców, aczkolwiek wtedy byli już coraz słabsi. Po pierwsze dlatego, że rozwiązano wspierającą ich SBP, a po drugie zaczęli dostawać baty od agentów MWD współpracujących z baumańcami.

O zgrozo sytuacja zaplątała się do tego stopnia, że nawet Butorin postanowił pozbyć się najważniejszych ludzi z grupy kurgańskiej. Postanowił zebrać Ignatrowa, Nielibina, Sołonika i Koligowa w Grecji i tam zabić ich w jednym zamachu. Butorinowi mieli pomóc w tym ludzie z FSB, ale nastąpił przeciek, ponieważ pozostała trójka która miała zjawić się w willi Sołonika, odwołała swój przyjazd. Baturin działał jednak dalej i dwóch jego ludzi udusiło Sołonika.

Macką rządowego świata przestępczego był też Fundusz Inwalidów Wojny Afgańskiej (RFIWA) założony przez pułkownika GRU w 1991 roku. Na czele RFIWA stał pułkownik GRU Walerij Radczikow. W grupie tej prócz zabójstw ważnym elementem była defraudacja pieniędzy. Ogółem wyprowadzono stamtąd co najmniej 200,000 USD. Zastępca Radczikowa Walerij Woszczewoz był kolegą Jelcyna i pomagał mu w czasie kampanii w 1996 roku. Po aresztowaniu Radczikowa, Woszczewoza przeniesiono do obwodu amurskiego gdzie występował jako pełnomocnik Jelcyna.

Radczikowa aresztowano ze względu na spisek w zabójstwie konkurenta z RFIWA Siergieja Trachirowa. Radczikow przekazał w tym celu 50,000 USD i broń weteranowi wojny afgańskiej Andriejowi Anochinowi. Ten zaś do udziału w zbrodni namawiał Michaiła Smurowa.

Trachirow zginął w zamachu bombowym w czasie pogrzebu Michaiła Lichodieja. Sąd Wojskowy, jak można było się tego spodziewać, uniewinnił Radczikowa i dwóch innych spiskowców. Radczikow zginął 31 stycznia 2001 roku w „wypadku samochodowym”.

Podskoczysz? Kulka w łeb.

Pamiętasz słowa Politkowskiej? „Nie grozi im za to kompletnie nic. Jestem pewna, że spokojnie patrzą na nasze wysiłki z bezpiecznej wysokości niebosiężnego kremla myśląc ‘no proszę. Podskoczcie tutaj. Odbijemy was. Może przeżyjecie.’”

Politkowska nie przeżyła. Została zamordowana.

„Niezależna dziennikarka Anna Politkowska została zastrzelona w urodziny Putina w 2006 roku, a Magomed Jewłojew zginał niedawno w ten sam sposób w Inguszetii – pisał profesor ekonomii i były doradca Gorbaczowa Jurij Malcew – Co najmniej 88 dziennikarzy pracujących dla różnych rosyjskich gazet i stacji telewizyjnych zostało zamordowanych na zlecenie Kremla. Żadne z morderstw nie zostało wyjaśnione”.

Efesbecy dopadli również Litwinienkę. Zginęli też rosyjscy deputowani Władimir Gołowlow i Siergiej Juszenkow, którzy przewieźli do Rosji egzemplarze filmu dokumentalnego „Zabójstwo Rosji”. Pierwszego zastrzelono 21 sierpnia 2002 roku, a drugiego 17 kwietnia 2003 roku. FSB dopadło też deputowanego Jurija Szczekoczichina z Nowajej Gazety. Otruto go i zmarł 3 lipca 2003 roku. Bezpieka dorwała również innych dziennikarzy, o czym mówił Malcew. Pozwól, że kilku wymienię: Andriej Kozłow, Yuri Shchekochikhin, Yevgeny Gerasimenko, Murat Kudaev, Nikolai Girenko, Paul Klebnikov, Sergei Yushenkov, Galina Starovoitova i wielu innych…

Zabójstwa polityczne są podstawowym elementem władzy FSB w Rosji. Jak widać, mamy aż za nadto przykładów.

Badając sprawę zabójstw cofnijmy się do czasów Łazowskiego. W 1993 roku miał on pod sobą kwartet uzbecki, czyli czterech Rosjan z Uzbekistanu. Byli oni byłymi członkami spetznazu  i mistrzami w swoim fachu. Rozpracował ich Cchaj, co stało się jednym z powodów jego śmierci. Wśród ofiar kwartetu wymienia się takich ludzi, jak wicegubernator Sankt Petersburga Władisław Listjew, dyrektor generalny telewizji Michaił Maniewicz czy przewodnicząca Republikańskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Olga Zwieriewa.

Kwartet najprawdopodobniej stał za porwaniem z lotniska Szeremietiewo I i zabójstwem Feliksa Lwowa reprezentującego amerykańską korporację AIOC. Firma ta współpracowała z moskiewskim bankiem Jugorski oraz próbowała przejąć kontrolę nad Nowosybirską Fabryką Elektrod, która zaopatrywała w swoje produkty Hutę Aluminium w Krasnojarsku (KrAZ). KrAZ w 1994 roku podpisała umowę z AIOC. Prezes banku Jugorski, Oleg Kantor, jak i jego zastępca Wadim Jafiasow chcieli, by KrAZ był największym ich klientem. W marcu 1995 roku Jafiasow dostał posadkę w KrAZ doprowadzając do jeszcze silniejszych związków z AIOC i pomagając im w kupnie 20% udziałów Aczyńskiego Kombinatu Tlenku Glinowego.

14 kwietnia 1995 roku Wadim Jafiasow miał spotkać się z udziałowcami Aczyńskiego Kombinatu. Cztery dni wcześniej znaleziono go martwego we własnym samochodzie obok domu.

20 lipca Oleg Kantor został zasztyletowany na silnie strzeżonym osiedlu domków letniskowych pod Moskwą.

Feliks Lwow widząc ten ciąg wydarzeń musiał trząść się ze strachu. Pod koniec maja Duma przesłuchiwała go w sprawie związku mafii rosyjskiej i uzbeckiej z nielegalnymi zakupami udziałów zakładów aluminiowych.

6 września Lwow miał odlecieć z moskiewskiego lotniska do Kazachstanu. Po przejściu przez odprawę podeszło do niego dwóch ludzi z Federalnej Służby Kontrwywiadu. Jeden z nich, znany jako Liocha, pracował dla Łazowskiego. Dwa dni później, 107 kilometrów od Moskwy, znaleziono podziurawione ciało Lwowa.

Inna grupa morderców została założona w 1998 roku, a na jej czele stanął Andriej Moriew. Moriew w 1996 roku dokonał ludobójstwa w Czeczenii i groził mu za to sąd wojenny. Wtedy przyszli do niego agenci FSB oferując współpracę w zamian za umorzenie postępowania. Dwa lata później działając dla FSB pod kryptonimem Jarosław założył 12-osobową grupę zabójców. W jej skład wchodzili weterani rosyjskiej rzezi w Czeczenii. Działali oni w Rosji, na Ukrainie, w Mołdawii, Jugosławii, a nawet w Iraku, gdzie zamordowali byłego agenta GRU. W Kijowie strzałem z karabinu snajperskiego SWD zamordowali biznesmena Tiszczenkę. W Jarosławiu ich celem był boss mafii zwany Pieriełom. FSB uznało, że dobrze będzie wrobić Czeczenów, dlatego też mordercy pozostawili na miejscu swoją broń i dokumenty jakichś Czeczenów.

Grupa Moriewa raz na tydzień spotykała się na odprawie. Jednym z uczestników odprawy zawsze był agent FSB znany jako Wiaczesław. Jednym z miejsc odpraw była siedziba Moskiewskiego Urzędu Kryminalnego przy ulicy Pietrowka 38. Odprawa w tamtym miejscu oznaczała, że grupa Moriewa udaje się po broń z Czeczenii. Ludzie Moriewa odbierali broń w sąsiedniej Inguszetii, a w konwoju powrotnym towarzyszyli im agenci FSB dzięki czemu unikano kontrol na posterunkach.

W sierpniu 2000 roku postanowiono zamknąć grupę. Dwa miesiące wcześniej trzech członków grupy, Giennadij Czugunow, Michaił Wasiljew i Siergiej Tarasiew spłonęli w samochodzie. Normalnie jechałby z nimi sam Moriew, aczkolwiek był wtedy umówiony z kuzynem. Od tamtego czasu Moriew widnieje na federalnej liście poszukiwanych za przemyt broni z Czeczenii.

Don Putino, mafia FSB i śmierć Litwinienki.

„Rozliczne „sprawy szpiegowskie” ostatnich lat (Płatona Obuchowa, Grigorija Paski, kapitana Aleksandra Nikitina), operacja „Mordą w śnieg”, różne bezprawne czyny popełnione w przededniu wyborów prezydenckich w roku 1996 (takie jak próba „zamknięcia” Dumy Państwowej), eskapada, w której żołnierze armii rosyjskiej zostali zwerbowani do grupy atakującej Grozny w ramach tak zwanej opozycji antydudajewskiej w 1994 roku – wszystko to jedynie utwierdza nas w przekonaniu, iż bezprawie po dziś dzień jest trwałym elementem działań tajnych służb.”

Anatolij Kuczerena, rosyjski prawnik.

Czy Putin byłby zdolny do czegoś takiego? Władek doprowadził do czystek i rzezi w Czeczenii, ale czy byłby w stanie zabić własnych obywateli?

Władzio, wnuczuś osobistego kucharza Stalina i synuś oficera KGB był w stanie zdradzić swoich przyjaciół ze studiów. Jeszcze zanim wstąpił na uniwersytet, zaczął współpracę z KGB. W czasie studiów pilnie donosił na swoich rówieśników oraz przeszedł roczne szkolenie w V Wydziale KGB. Putina wyszkolono, by wyłapywał i donosił na ludzi krytykujących jedyną słuszną partię i ideologię, a nawet studentów opowiadających dowcipy o ZSRR.

„Putin twierdzi, że KGB uczyło go patriotyzmu. A uczył się go pisząc donosy na swoich kolegów” – mówił Aleksander Litwinienko.

Putin jako agent KGB. Kremlin.ru.

Sasza Litwinienko z Niekrasowem zajęli się też samą przeszłością FSB i ludzi tej organizacji.

Litwinienko: powiedziałbym, że według sondaży, 50 – 60% Rosjan uważa, że te budynki wysadziła FSB, ale jedyny argument FSB brzmi ‘nie wysadziliśmy tych domów, bo po prostu nie mogliśmy’. Chociaż jak się spojrzy na historię KGB i FSB widać, że głównym zajęciem tych organizacji był terroryzm. Na przykład Andropow. Przez całe życie był profesjonalnym terrorystą. Jeśli mamy organizację z takim terrorystycznym dziedzictwem i dochodzi do takich terrorystycznych ataków, to przepraszam, ale kto będzie podejrzany? Niektórzy mówią, że oni nie mogli tego zrobić. Zaraz, kto nie mógł. Putin i szef FSB Patruszew nie mogli? Przestudiowałem działalność Patruszewa. Ciągnie się za nim kryminalny smrodek. Za Putinem też się ciągnie. Putina podejrzewano o handel narkotykami.

Niekrasow: Kiedy?

L.: aż do 2000 roku, kiedy został prezydentem. Istnieją dokumenty, że był związany z kolumbijskim kartelem.

N.: osobiście, czy przez pośrednika?

L.: Był konsultantem firmy, której wiceprezesa aresztowała niemiecka policja za pranie kolumbijskich pieniędzy.

Niekrasow zwrócił się w tej sprawie do jednego z najlepszych niemieckich ekspertów od rosyjskiej mafii, Jürgena Rotha. Wywiad z nim jest w filmie „Bunt. Sprawa Litwinienki”. Oto zapis tego wywiadu:

Roth: Gdy siedzibę SPAG tutaj we Frankfurcie przeszukano w czasie obiadu, to znaczy przeszukiwano ją cały dzień, ale w czasie obiadu poinformowano biuro kanclerza. Tego samego dnia wiedziało o tym rosyjskie MSW. To już samo w sobie jest bardzo ciekawe. Jeszcze przed rewizją, biuro oskarżyciela publicznego we Frankfurcie próbowało powstrzymać to śledztwo. Chodziło im o to, że w centrum tej sprawy znajdował się Putin. Śledztwo wstrzymywano ze względów politycznych. Zaczęło się od raportu o praniu pieniędzy w Liechtensteinie. Federalna Służba Wywiadowcza zawarła w nim notkę, że firma SPAG prała brudne pieniądze dla organizacji przestępczej Tambowskaja. Oskarżyciel publiczny rozpoczął śledztwo. Wkrótce potwierdziło się, że istotnie prano pieniądze, że Tambowskaja była w to zamieszana i że Putin też mógł brać w tym udział. W chwili jej założenia w 1993 roku przez pół roku zasiadał w radzie jej dyrektorów. Później był w komitecie doradczym aż do 2000 roku. Przebywał wtedy w Petersburgu i kierował już FSB. Był więc w komitecie doradczym SPAG i jednocześnie kierował FSB. Teraz już wiem, jak funkcjonuje FSB. Jeśli ktoś gdzieś pierdnie, zaraz powstaje o tym pisemny raport. Dlatego jest praktycznie niemożliwe, że Putin nie wiedział, co się dzieje z pieniędzmi SPAG i że kryją się za tym kryminaliści i mafiosi. Wytoczono wobec niego śledztwo o przyjmowanie dużych sum pochodzących z handlu narkotykami.

Niekrasow: Potwierdzono to?

Roth: tak, potwierdził to sąd w Liechtensteinie. Można też prześledzić jego niemieckie wywiadowcze powiązania w Dreźnie. Mam listę oficerów wywiadu z czasów NRD i Putin na niej figuruje. Utrzymywał ścisłe kontakty z całą społecznością wywiadowczą zamieszaną w brudne interesy.

N.: z NRD?

R.: Tak, ze Stasi.

N.: Korupcja i tak dalej?

R.: Nie tylko. To kwestia stylu. Nikt już nie dyskutuje na ten temat. To bardziej wiązało się ze szpiegostwem i destrukcją. Jak zniszczyć politycznego przeciwnika.

Putin zarabiał też na ludzkim nieszczęściu. Początek lat 90’ oznaczał dla mieszkańców Sankt Petersburga, ówczesnego Leningradu, falę głodu i cierpienia. By wyżywić głodującą ludność, z 1991 i 1992 roku prowadzono program „Surowce za Żywność” w ramach którego eksportowano metale i kupowano żywność. Okazało się, że wiele pieniędzy na jedzenie dla wygłodniałych ludzi de facto skradziono. W 1992 roku zajęli się tym radni Petersburga i zbadali działalność zajmującego się akcją komitetu kontaktów z zagranicą. Tak się składa, że na czele komitetu stał Władimir Putin. Komisja radnych opublikowała końcowy raport, o którym później zrobiło się dziwnie cicho. Oto fragment tego raportu:

„Na skutek udowodnionych decyzji przepadła suma pomocy finansowej, która miała być przeznaczona na zakup produktów żywnościowych. Leningrad nie otrzymał przeznaczonych dla niego racji żywnościowych o wartości 11,5 miliona USD. (…) Zalecenie: Przekazać sprawę prokuratorowi miejskiemu; usunąć pana Putina ze stanowiska.”

Przewodnicząca tej komisji śledczej Marina Salje napisała 18 marca 2000 roku artykuł w którym pisze, iż przez komitet Putina Petersburg nie dostał żywności wartej aż 92 miliony dolarów, co biorąc pod uwagę tamte czasy było naprawdę gigantyczną sumą. Putin zarobił, a wiele dzieci, ich matek i starców, w tym walczących o Leningrad w czasie drugiej wojny, umierało z głodu…

O tym jaki jest Putin mogą świadczyć też ludzie z jego otoczenia. W czasach ZSRR Natalia Łazariewa w 1982 została skazana na 2 lata za antyradziecką propagandę. W obozie, gdzie była poddawana torturom, był też niejaki Czerkiesow, który torturował innych ludzi. Człowiek ten, kat i dręczyciel, na początku lat 90’ wystartował do Dumy. Putin, gdy dorwał się do władzy, uczynił Czerkiesowa swoim reprezentantem w północno wschodniej Rosji.

Weźmy też Walentynę Iwanowną Matwijenko, za czasów ZSRR gorliwa komunistka, a nawet ambasador ZSRR w Grecji, za kapitalizmu w latach 1998 – 2003 wicepremier czterech kolejnych premierów (były to już czasy dyktatury Putina). Później została burmistrzem Sankt Petersburga i brutalnie tłumiła lewicowe pokojowe demonstracje.

W Rosji niestety mamy dzisiaj do czynienia z niebezpiecznym zjawiskiem. Rząd pałuje własnych obywateli na pokojowych opozycyjnych demonstracjach i nie udziela im zezwolenia, podczas gdy chętnie daje zezwolenia i święty spokój demonstrantom skrajnej prawicy, głośno chwalącym swego twardego dyktatora, nawołując jednocześnie do eksterminacji Żydów i innych niesłowian. Neofaszyzm w Rosji to gigantyczna plaga rozszerzająca się z błogosławieństwem kremla. Ciągle dochodzi tam do ataków i morderstw cudzoziemców. Przyrównałbym to do międzywojennych Niemiec i skrajnej prawicy pod wodzą Hitlera.

Inne „zasługi” Władka jako premiera a potem prezydenta podsumowują Litwinienko i Felsztinski w „Wysadzić Rosję”:

„Gdy w 2000 roku Putin przemawiał z okazji utworzenia Ogólnorosyjskiej Nadzwyczajnej Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, zaczął wystąpienie do swych kolegów od stwierdzenia, że zadanie powierzone przez FSB wykonał: został premierem Rosji.

Przywrócenie tablicy pamiątkowej na cześć Andropowa w budynku przy ulicy Bolszaja Łubianka, czyli w siedzibie FSB, toast za zdrowie Stalina z przywódcą rosyjskich komunistów Ziuganowem, zamachy bombowe na budynki mieszkalne i nowa wojna w Czeczenii, ustanowienie prawa, które znowu pozwala inwigilować na podstawie anonimowych donosów, wynoszenie na szczyty władzy generałów FSB i oficerów armii, totalny demontaż fundamentów konstytucyjnego porządku zbudowanego na, trzeba przyznać, delikatnych ale jednak demokratycznych wartościach i zasadach gospodarki rynkowej i wreszcie zdławienie wolności słowa – oto tylko kilka z osiągnięć premiera i prezydenta Putina w pierwszych miesiącach jego rządów.

Dodać do nich należy militaryzację rosyjskiej gospodarki, początek nowego wyścigu zbrojeń, nasilenie się przemytu i sprzedaży rosyjskiej broni oraz technologii wojskowych rządom wrogim cywilizowanemu światu, wykorzystywanie kanałów, kontroli i ochrony FSB do przemycania narkotyków z Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej do Rosji i dalej na Zachód.”

Tyle o Putinie i jego ludziach. Putin był w KGB i stał na czele FSB. Czy samo FSB mogłoby to zrobić? Stał nad nimi człowiek, który mógłby spokojnie wydać taki rozkaz.

Federalna Służba Bezpieczeństwa jest swoistym tajnym stowarzyszeniem, sekretną mafią władającą połaciami byłej rosyjskiej federacyjnej republiki radzieckiej. Jak pisał profesor ekonomii i były doradca Gorbaczowa Jurij Malcew,

„jest ona superrządem Rosji i pełni funkcję zarówno organu ustawodawczego, jak i wykonawczego. (…) Organem centralnej kontroli gospodarczej na obszarze obejmującym aż 11 stref czasowych jest Urząd Bezpieczeństwa Gospodarczego, na którego czele stoi zastępca szefa FSB, generał Aleksander Bortnikow. Grupa 500 czołowych siłowników – agentów FSB zwanych ambasadorami Putina – zdobyła pełnię władzy gospodarczej i politycznej.”

FSB wywodzi się z komunistycznego KGB, o którym wiele chyba mówić nie muszę. Transformacja KGB w FSB rozpoczęła się już w 1991 roku, a zakończyła 3 kwietnia 1995 roku utworzeniem FSB. Nadzorem nad FSB zajęli się „demokraci” Jewgienij Sawostjanow i Siergiej Stiepaszyn którzy wcześniej infiltrowali i szpiegowali ruch demokratyczny. W czasie transformacji KGB przejęło kontrolę w Rosji o czym pisali Litwinienko i Felsztinski:

„Dawny KGB potrafił wykorzystać swój ogromny potencjał ludzki (zarówno istniejący oficjalnie, jak i całkiem nieoficjalny) tak, aby umieścić swych ludzi we wszystkich sferach życia wielkiego państwa rosyjskiego. Jakimś sposobem byli ludzie KGB zaczęli pojawiać się wśród włodarzy kraju, często niezauważalni dla niewtajemniczonych”.

Jednym z ludzi KGB był i jest Władimir Putin.

Litwinienko w jednym z wywiadów z Niekrasowem mówił:

„W naszym kraju spec-służby to właściwie tajna organizacja polityczna, która korzysta z tajnych, brutalnych metod nie do walki ze szpiegami i terrorystami, lecz dla utrzymania przy władzy klasy rządzącej. Na przykład w 1999 roku żeby przejąć władzę, FSB wykorzystała tajne metody stosowane jedynie przeciwko terrorystom i szpiegom. Gdyby władzę przejmowała armia, wyjechałaby na ulicę czołgami, wytoczyłaby armaty i wysłała samoloty, ale to wszyscy by zauważyli. FSB ma tajne metody. Nikt niczego nie zauważył, póki czekiści nie stworzyli rządu i nie przejęli każdego organu władzy. KGB było zbrojnym ramieniem armii. FSB to uzbrojone służby skorumpowanych rosyjskich urzędników. Oficjalna strona FSB prezentuje historię organów bezpieczeństwa od czasów siepaczy Stalina. Uchodzą za bezpośrednich poprzedników dzisiejszych agentów.”

Przyjrzyjmy się strukturze FSB. Efesbecy dzięki swojej pozycji znaleźli sobie świetny sposób na dodatkowy zarobek – haracz… Działają tak jak zwykli kryminaliści, mają sklepy od których pobierają haracz. Do tego muszą wykonywać wiele zadań politycznych, zabójstw i innych, że wspomnę tu o zamordowanych dziennikarzach i rozkazie zabicia Bieriezowskiego. Nic dziwnego, że wielu agentów się buntuje. Zbuntował się jeden z nich po zamachach, śląc w tej sprawie list. Zbuntował się i Litwinienko.

W 1998 roku sześciu zbuntowanych oficerów zorganizowało specjalną konferencję prasową.

„Wybuchł bunt, prawdziwy bunt. Zbuntował się cały wydział. To był naprawdę bunt. Całe FSB patrzyło na rozwój wydarzeń. Nigdy w historii tajnych służb nie zbuntował się cały wydział. A już na pewno nie komórka przeznaczona do zabójstw.

(…)
Chodzi jeszcze o coś innego. Ci ludzie podjęli w 1998 roku niezwykle odważną obywatelską decyzję. Odmówili popełnienia przestępstwa, w które ich wciągano, które im rozkazywano wykonać. Wystąpili przeciw systemowi. Zawsze szliśmy razem, ramię w ramię i jestem im za to wdzięczny. Sześciu oficerów, niektórzy po 25 latach służby. Zbuntowali się i powiedzieli dość. Tak dalej żyć nie będziemy. Ale zamiast ich wysłuchać i rozpatrzyć zarzuty, władza zaczęła ich prześladować.”

Tak o konferencji wspominał Litwinienko.

W 1998 roku, wtedy, kiedy odbyła się słynna konferencja prasowa zbuntowanych agentów, prezenter telewizyjny Dorenko przeprowadza wywiad z Saszą Litwinienko, jego szefem Aleksandrem Gusakiem i innym agentem Ponkinem. Nagranie zostało wyemitowane w telewizji, choć początkowo miano je upublicznić dopiero w wypadku zamordowania jednego z uczestników. Zostało zamieszczone również w filmie „Bunt. Sprawa Litwinienki”. Oto zapis z tego wywiadu:

„Mamy już noc, 20 kwietnia, poniedziałek. Jest godzina 1:20.

– pierwsze zadanie, jakie dostałem w FSB polegało na odnalezieniu człowieka, który kiedyś był w służbie. To był podpułkownik Triepaszkin. Śmieszne nazwisko. Miałem go schwytać, ponieważ podał do sądu dyrektora FSB Kowaliowa. Miałem zamknąć mu usta. Mogłem użyć siły fizycznej, czyli zabić go. Zagrozić mu pistolem albo granatem, zamknąć na posterunku milicji, albo zrobić prowokację.

– żeby znaleźli u niego nielegalną broń?

– Właśnie. Albo w ogóle zlikwidować, żeby nie było szumu. Triepaszkin coś wiedział. Bali się, że przedstawi to w sądzie. To było pierwsze zadanie. Wydało mi się bardzo podejrzane. Unikaliśmy go i nigdy nie doprowadziliśmy do końca. Kamysznikow na posiedzeniu zamykającym rok 1997 (…) podszedł do mnie i powiedział: musisz zabić Bieriezowskiego.

(…)

Wcześniej Kamysznikow prowadził śledztwo w sprawie terrorystów, ale skontaktował się z nimi i poinformował ich, że FSB się nimi zajmuje i podejrzewa ich o przygotowania ataków terrorystycznych. Były na to dokumenty.

– Kamysznikow przekazał terrorystom informacje o śledztwie. Dopuścił się zdrad.

– człowiek kontaktujący się z terrorystami każe zabić mi Bieriezowskiego.

(…)

– żaden dyrektor nie może bez wsparcia utrzymać się na szczycie. Może prezydent w tym nie uczestniczy, nie wiem. Ale niektórzy przywódcy polityczni mocno w tym siedzą. Wydają polecenia naszym szefom.

– podtrzymują system korupcji?

– to dla nich wygodne. Góra wszystko chroni.”

Kolejny raz padło tu nazwisko politycznego przeciwnika – Bieriezowskiego. W jednym z jego biur, również w 1998 roku, dokonano ukrytego nagrania rozmowy kilku efesbeków:

„Powiedział: <<Jeśli trzeba by było kogoś załatwić>>…

– Tak powiedział? Zabić?

– Właśnie tak. Spytał mnie: <<Mógłbyś to zrobić?>>

– Zabić mnie?

– Oczywiście. Pytał kilka razy. Rozmawialiśmy o tym jakieś dwadzieścia minut.

(…)

– Wy robicie takie rzeczy? Potem wymienia Saszę i mówi: <<mógłbyś go?>> I potem długa pauza.”

Nagranie było tajne i agenci nie wiedzieli, że są nagrywani. Po emisji tej taśmy zaprzeczyli swoim słowom.

Triepaszkin. Jego nazwisko kilka razy padło w pierwszym nagraniu. Triepaszkin to kolejny uczciwy i niepokorny agent. FSB zniszczyło go tylko dlatego, ponieważ chciał rozbić organizację przestępczą silnie związaną z FSB. Mówił o tym w jednym z wywiadów:

„Mój pierwszy konflikt wybuch w 1995 roku z obecnym dyrektorem FSB Patruszewem. Rozpracowałem gang zajmujący się praniem pieniędzy i zabójstwami. W jej skład wchodziło, co najmniej trzech polowych dowódców. Udało mi się ich zlokalizować, ale wtedy zaczęły się prawdziwe problemy. Gangsterzy zawsze maja swoich protektorów. Czy to w FSB, wywiadzie, czy w milicji. Kazano mi zamknąć śledztwo. Jak to zamknąć? Przecież to zbrodniarze, muszą stanąć przed sądem. Nie umorzę śledztwa.”

Po odejściu Triepaszkin pozwał FSB do sądu. Był to okres nielicznych dobrych sędziów i Triepaszkin miał szczęście na takiego trafić. Wygrał sprawę przeciw FSB i Patruszewowi. Niestety ówczesny szef FSB, Putin od tak nie posłuchał sądu. Dał do zrozumienia, że FSB stoi ponad prawem. I nic mu się za to nie stało. Później, w 2003 roku jako adwokat reprezentował w sądzie siostry Tatianę i Alionę Morozową, których matka została zamordowana przez FSB w jednym z zamachów we wrześniu 1999 roku. Efesbecy nie wytrzymali jego działalności, tym bardziej, że dotyczyła zamachów i doprowadzili do aresztowania Triepaszkina jesienią 2003 roku. Został wsadzony do izolowanego obozu, ale udało się z nim porozmawiać telefonicznie:

”Jeden z uczestników konferencji prasowej był zamaskowany. Powrócił do FSB, żeby uniknąć więzienia. Zwrócił się do mnie, żebym porzucił śledztwo w sprawie zamachów bombowych w Moskwie i wystąpił przeciwko Litwinience. Wtedy dadzą mu spokój.”

Triepaszkin mówił tu o konferencji prasowej zbuntowanych agentów z 1998 roku, o której już wspomniałem. Mówił też o wielu ważnych rzeczach w czasie swojej rozprawy:

„Litwinienko został zmuszony do wyjazdu z kraju. Nie był zbiegiem, ratował swoje życie. (…) Potem władze dalej prześladowały swoich krytyków. Ja też wpadłem im w łapy. Reprezentowałem prawnie osoby, które przeżyły moskiewskie zamachy bombowe z 1999 roku. Gdy odmówiłem przygotowania zabójstwa Litwinienki i kontynuowałem pracę nad zamachami, podrzucili mi do mieszkania naboje. Aresztowali mnie i cynicznie wyznali, że to normalna praktyka.”

FSB dorwało też Litwinienkę. Na początku chciano go przekonać, by zmienił zdanie:

„Sprawy przybiorą gorszy obrót niż w czasie czystek Stalina. Zrozumiałem, że władzę w FSB przejęli cynicy, którzy są gotowi na wszystko. Widziałem, kto wtedy był na szczycie. Szefem był Putin. Zrozumiałem, że nie mogę milczeć. Radzili mi, żebym się zamknął. Odstąpił od zarzutów. Nawet oferowali mi awans. Bywało nawet śmiesznie, pytali <<Sasza, czego ci brakuje? Znajdź sobie sklepy i poodbieraj od nich haracz jak inni. Zarobisz pięć, sześć tysięcy dolarów. Po co pakujesz się w kłopoty. Po co ci to? Nie rozumiem. Będziesz miał wszystko. Jeśli sam nie znajdziesz sklepów, to ci pomożemy.>>”

Po lewej Litwinienko przed otruciem, po prawej otruty zaraz przed śmiercią. www2.pravda.com.ua

FSB działa tak samo, jak zwykła mafia. Okrada i morduje własnych rodaków. Czemu nie mieliby zrobić tego co zawsze, tyle że w formie zmasowanego ataku terrorystycznego?

Gdy Litwinienko dalej pozostawał wierny swoim ideałom, oskarżono go o kilka śmiesznych, zmyślonych rzeczy. Sąd go uniewinnił, a Efesbecy zaraz po uniewinnieniu, ale jeszcze w czasie rozprawy  aresztowali go i wywlekli z sądu. Tym razem oskarżyli go o równie zmyślone, ale jeszcze śmieszniejsze rzeczy. Sasza wiedział, że tym razem podstawią swojego sędziego. O swoim procesie wspominał w rozmowie z Andriejem Niekrasowem:

„Kiedy agenci FSB przyszli do sędziego Krawczenki, który prowadził mój pierwszy proces i mnie uniewinnił, on ich przegonił. Ale powiedzieli mu ‘jeśli uniewinnisz tego drania, sam staniesz przed sądem’. Zwolnili tego sędziego i mianowali innego, lojalnego. Teraz pokazują mu takiego jak ja i mówią: ‘daj mu trzy lata. Nie musi siedzieć. Wystarczy, że będzie uznany za winnego’. [Litwinienko dostał trzy lata w zawieszeniu].

(…)

Postanowiłem uciec. Dlaczego? Bo mam synka, grozili, że jego też zabiją.

(…)

W każdym rosyjskim sądzie zasiada oficer rezerwy FSB. W todze sędziego. Udaje, że jest prawnikiem i wpływa na sędziów, żeby wydali właściwy wyrok.

Niekrasow: Ma władzę nad sędziami?

Litwinienko: Oficjalnie nie, ale ma swoje sposoby. Mówi: ‘Chcemy żeby ten człowiek trafił za kratki.’ Sędzia odpowiada ‘nic na niego nie mamy’. Wtedy on ‘życzy sobie tego Wierchuszka. Sam szef. On nigdy nie zapomina przysługi. Nie masz mieszkania? Załatwimy. Odchodzi przewodniczący sądu? Zajmiesz jego miejsce.’ Wkrótce sędzia zaczyna myśleć. (…) Więc sędzia pisze werdykt: winny. (…) To jest ich sędzia. Jest lojalny. Zrobi wszystko, bo bierze łapówki. Wtedy przychodzi do niego agent FSB i mówi: ‘dostaliśmy raport, że bierzesz łapówki. Ale, skoro jesteś lojalny, to zapomnimy o nim.’ I agent drze raport.”

Litwinienko uciekł do Anglii. Myślał, że tam będzie bezpieczny. Prowadził stamtąd dalszą walkę z putinowskim systemem. Dzięki niemu wielu ludzi poznało prawdę o nowej dyktaturze w Kremlu. Sasza był typowym idealistą. Po prostu chciał wolności i demokracji dla swoich rodaków. Został za to otruty. Przed śmiercią strasznie cierpiał.

Zanim FSB go załatwiło, udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Odwiedził święte miejsca chrześcijaństwa. Zawsze był głęboko wierzącym prawosławnym. Zaraz przed śmiercią został muzułmaninem, będąc oczywiście dalej prawosławnym. Sasza twierdził, że te religie w pewnym stopniu są tym samym, że można być jednocześnie muzułmaninem i chrześcijaninem. Chciał pokazać światu, że te dwie wielkie religie mogą się pogodzić i współistnieć. Był swoistym żywym dowodem na miłość i koegzystencję tych wyznań. Ktoś taki jak on obalał chore tezy głoszone przez przepełnionych nienawiścią piewców „wojny z terroryzmem”. Był wspaniałym, wielkim człowiekiem miłości i pokoju.

Można by rzec, że teraz wszystko się zmieni gdyż w Rosji rządzi Miedwiediew. Taka opinia świadczyła by tylko o braku elementarnej wiedzy na temat obecnej sytuacji w Rosji. Putin jak był, tak dalej jest dyktatorem, tyle że teraz z fotela premiera. Miedwiediew to chłopaczek Putina i jego podwładny. „Nowy prezydent Rosji zawdzięcza wszystko FSB, podobnie jak Putin. Można też przypuszczać, że będzie im tak wierny, jak poprzednik” – zauważa rosyjski historyk Jurij Felsztinski. Putin pozostaje dyktatorem i dalej będzie trząsł Rosją za pomocą FSB.

Aleksander Litwinienko, Jurij Fielsztinski, „Wysadzić Rosję”, Rebis Dom Wydawniczy, Redakcja Dziamski Grzegorz

Anna Politkowska, „Druga Wojna Czeczeńska”, Wydawnictwo Znak, przekład i opracowanie Irena Lewandowska, Kraków 2006.

Andriej Niekrasow, „Bunt. Sprawa Litwinienki”. http://video.google.pl/videosearch?q=bunt.+sprawa+litwinienki&hl=pl&sitesearch=#

Marcin Mamon, Mariusz Pilis, “Czeczenia. Bródna Wojna.” http://www.alterkino.org/index.php?subaction=showfull&id=1202564629&archive=&start_from=&ucat=6&

Copyright by Tergiwersacja 2010

Autor zaznacza, że fakt udostępnienia w Internecie nie oznacza, iż prawo autorskie przestało obowiązywać. Rozpowszechnianie i powielanie na użytek komercyjny oraz jakikolwiek inny, który zaszkodziłby autorowi, jest zabroniony, jednakże autor zezwala na zamieszczanie obszernych fragmentów bądź całości w Internecie na użytek niekomercyjny i niezarobkowy, celem rozpowszechniania wyżej wymienionych faktów i poglądów. Kontakt tergiwersacja@vp.pl

 

  1. BIA
    Czerwiec 22, 2011 o 5:24 pm

    Ciekawe jakim cudem jeszcze żyje Suworow bo zkładam że starym stalinowskim sposobem likwidatora Litwinienki już zlikwidowano

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: