Nowy Segment? Nowy Produkt! Ruch Poparcia Palikota.

Platforma Obywatelska jest dzisiaj produktem sprzedawanym przez PR-owców. Produkt ten najczęściej kupowany jest przez przeciętnego, bliskiego średniej statystycznej Polaka, mieszkającego w większym mieście. W XXI wieku nie wiele korporacji produkuje produkty tylko z jednego segmentu. Władze PO wiedziały przed 2007 roku, że średni, ‘miastowy’ Polak to zbyt mały segment, by przejąć władzę nad rynkiem. Sięgnęły zatem do segmentu wiejskiego, łącząc swoje siły z Polskim Stronnictwem Ludowym. Wtedy to zadziałało, jednakże obecnie, w 2011 roku segment uśrednionego Polaka coraz rzadziej kupuje produkt PO, i nawet razem ze sprzedażą PSL, nie zdobędą rynku ponownie. Korporacja postanowiła zatem sięgnąć po trzeci segment – ludzi młodych, osoby palące marihuanę, oraz zarówno ideowych antyklerykałów, jak i osoby, które kiedyś obraziły się na swojego proboszcza. Produktem dla tego segmentu jest Ruch Poparcia Palikota.

Janusz Palikot jest osobą bardzo zadłużoną, w 2010 roku jego zadłużenie prawie 35 miliony złotych.[i]

Podobnie z jego partią, będącą plagiatem Kongresu Nowej Prawicy i Unii Polityki Realnej (liberalizm, choć nie wierzę w jego liberalizm; oraz legalizacja marihuany) oraz antyklerykalnej Racji. Palikot uchwycił to, co popularne wśród młodych, splagiatował modne hasła (jak ‘Banda Czworga’), próbując kupić tym samym świeżych wyborców, którzy czasem myślą, iż po opodatkowaniu kościoła i legalizacji marihuany drogi same się wybudują, dług sam zniknie, a ludziom od tak będzie żyło się lepiej. Nota bene jest to efekt katastrofalnej sytuacji naszego systemu pseudo-edukacji.

Ruch Poparcia Palikota jest zadłużony, co opisał na swych łamach Wprost[ii]:

Ruch Poparcia Palikota jest zadłużony i nie płaci firmom za wykonane usługi. Stowarzyszenie lubelskiego polityka na pozwy sądowe odpowiada… pozwami – podaje na swojej stronie internetowej „Wprost”.

– W Ruchu obowiązuje zasada 50 na 50. Gdy jakaś firma upomina się o pieniądze, pada propozycja: możemy wam zapłacić albo połowę, albo wcale. Choć niektórzy nawet i na to nie mogą liczyć. Działacz Andrzej Kwapis, który zrobił Palikotowi remont biura, usłyszał wprost: „Ch… dostaniesz”. Padło to przy wielu świadkach – mówi „Wprost” Paweł Tanajno, były członek Ruchu skonfliktowany z Palikotem.

Według tygodnika firma Kwapisa ma nieopłaconą fakturę opiewającą na 43 tys. zł i grozi władzom Ruchu sądem. Skarbnik stowarzyszenia Maciej Mroczek twierdzi, że remont miał być wykonany na zasadzie wolontariatu.
Właścicielem lokalu jest szkoła językowa Warsaw Study Centre. Palikot go odnajmował. Według informacji „Wprost” miał jednak zaległości w płatnościach, więc szkoła wypowiedziała mu umowę. – Sprawa jest obecnie w sądzie – usłyszeli dziennikarze „Wprost” w jej centrali. Mroczek twierdzi, że Ruch chciał, by w poczet opłat na wynajem lokalu wliczono kaucję, ale szkoła się na to nie zgodziła. Stanęło na tym, że stowarzyszenie Palikota odpowiedziało na roszczenia WSC pozwem o… ochronę dóbr osobistych.
Ruch sądzi się też z agencją PR-owską, której szefowie twierdzą, że Palikot wykorzystał ich pomysły i za nie nie zapłacił. Podobno chodzi o 100 tys. zł. Ruch powtórzył wobec nich taktykę zastosowana wcześniej w stosunku do szkoły: na pozew odpowiedział pozwem. – Mamy zastrzeżenia do sposobu, w jaki naliczali nas za swoje usługi – mówi „Wprostowi” Mroczek. Firm, którym stowarzyszenie Palikota nie zapłaciło, jest jeszcze kilka.”

Palikot w odwecie sam zaczął pozywać do sądu. Jednym z pozwanych był Tanajno, który oczywiście wygrał.[iii]

W czasie zeznań sądowych wyszło na jaw, iż rzeczywistość jest jeszcze gorsza. WP.pl[iv]:

„Jako pierwsza w poniedziałek zeznawała była prezes stowarzyszenia Ruch Poparcia Palikota, obecnie kandydatka do sejmu z listy SLD Katarzyna Izydorczyk. Jak tłumaczyła, pod koniec marca zdecydowała się odejść z RPP ze względu na cały czas rosnące zadłużenie stowarzyszenia. Według niej, po pierwszym kwartale tego roku wynosiło ono około 300 tys. zł.
Dodatkowo – mówiła – cały czas zaciągane były nowe zobowiązania z założeniem, że albo będą one uregulowane po wyborach, gdy Ruch dostanie pieniądze z budżetu państwa, albo rozwiąże się stowarzyszenie i nie trzeba będzie w ogóle płacić.
Izydorczyk oświadczyła, że mimo iż była prezesem w stowarzyszeniu, czuła się narzędziem. – Obecnie się tego wstydzę. Uczestniczyłam w świadomym naciąganiu firm z wiedzą, że nie dostaną zapłaty – przyznała. Zeznała również, że Palikot wymyślił system punktowy, w którym im ktoś się bardziej zaangażuje w prace na jego rzecz (a także finansowo), tym lepsze miejsce może dostać na liście.

Zgodnie z tą koncepcją, za 1 tys. zł otrzymywało się jeden punkt (punkty miały być też m.in. za wpisy na forach internetowych). Z tych środków – według Izydorczyk – miały być opłacane firmy, które najgłośniej upominały się w mediach o zapłacenie im należności przez stowarzyszenie, co godziło w wizerunek Palikota.
Izydorczyk przyznała, że Palikot uspokajał ją, że jeśli Ruch nie dostanie odpowiedniego poparcia i nie będzie miał wsparcia z budżetu państwa, wówczas sam postara się uregulować należności. Były poseł PO miał jednak dodać, że można również rozwiązać stowarzyszenie, a wówczas do wysokości 100 tys. zł odpowiadał będzie za nie skarbnik. – Sugerował, że takie rozwiązanie nastąpi – mówiła.

(…)

Opowiadała też o pogróżkach, które otrzymywała telefonicznie m.in. od asystenta Palikota, który miał ją ostrzec, że jeżeli cokolwiek powie o „Januszu do 9 października, to Janusz wyleje na nią takie ‘pomyje’, że nie wytrzyma tego psychicznie”. Relacjonowała też niedawne spotkanie, do którego doszło w Radiu TOK FM, podczas którego Palikot miał do niej powiedzieć mijając ją w drzwiach: – Ty prostytutko, jak mogłaś zrobić z siebie taką dziwkę.
Słowa Izydorczyk o sytuacji finansowej Ruchu potwierdzał inny świadek, do marca członek zarządu stowarzyszenia RPP, Piotr Batura. Jak stwierdził, w połowie lutego miało ono ponad 300 tys. zł zadłużenia. Były działacz Ruchu opowiadał też, że został usunięty z Ruchu bo najpierw podejrzewano go o chęć przeniesienia całych wielkopolskich struktur do PJN, a później został oskarżony o to, że jest agentem PO.
Dziennikarz tygodnika „Wprost” Michał Krzymowski, autor artykułu o finansach RPP, również opowiadał o nieufności i panującej w stowarzyszeniu atmosferze wszechobecnego spisku. Mówił też, że z dokumentów komisji skrutacyjnej z kongresu Ruchu (odbył on się na początku tego roku), na którym wybierano władze stowarzyszenia, wynika, że doszło tam do nieprawidłowości. Protokół ma bowiem wskazywać, że podczas wyboru władz oddano więcej głosów, niż było delegatów na sali.
Były członek Ruchu Poparcia Palikota Przemysław Ristok, który organizował ten zjazd od strony technicznej, zeznawał z kolei, że po kongresie okazało się, iż stowarzyszenie nie zapłaciło firmom odpowiadającym m.in. za budowę sceny.

(…)

Inna z byłych działaczek RPP Lidia Bieńkowska opowiadała natomiast o wyreżyserowanym spotkaniu Palikota z mieszkańcami Warszawy. Jak dowodziła, osoby, które zadawały Palikotowi pytania, były podstawione (a same pytania podsunięte im przez działaczy Ruchu). Bieńkowska mówiła też, że nie zapłacono jej i innym działaczom Ruchu za pracę w call center, z którego dzwoniła i pytała ludzi, jakich działań oczekują po Palikocie.”

To zaczyna przypominać sektę! Kompletnie nie przejmuje się swoim długiem, albo spłaci go pieniędzmi podatników, albo wcale! Bawi się w dyktatora, fałszowane są wybory władz, reżyseruje spotkania z ludźmi i odpowiada podstawionym osobom na wymyślone przez się pytania!

 

Ciekawe ile punktów mógł dostać ‘Raciborzanin’ za te wypociny? Forum WP.PL[v]

Do tego punkty za wpisy na forach. Już wyobrażam sobie siedzących przed komputerami idiotów, wypisujących bzdury i brednie na temat Kaczyńskiego, Smoleńska, UFO i Sierotki Marysi na forach internetowych, dla jakiś durnych wyimaginowanych punktów wielmożnego przywódcy. Wystarczy zajrzeć na forum Onetu.pl, niektóre wpisy są tak absurdalne i kretyńskie, że rzeczywiście można wysnuć wniosek o opłacanej głupocie.

Ostatecznie, jak sugerował Katarzynie Izydorczuk sam Palikot, Ruch Poparcia zostanie rozwiązany. Palikot wystawi naiwnych dzieciaków do wiatru, a członkowie Ruchu wstąpią do PO, zapewniając Platformie większość w parlamencie. Ostatecznie sprawa długów partii-sekty rozwiąże się, a Palikot ponownie w PO, ponownie przy korytku, spłaci swoje własne zadłużenie.

Konkludując, pamiętaj młody wyborco – głosując na Ruch Palikota głosujesz na PO i na spłatę długów obcego człowieka z Twoich, Podatniku, pieniędzy!

Copyright by Tergiwersacja 2011

Autor zaznacza, że fakt udostępnienia w Internecie nie oznacza, iż prawo autorskie przestało obowiązywać. Rozpowszechnianie i powielanie na użytek komercyjny oraz jakikolwiek inny, który zaszkodziłby autorowi, jest zabroniony, jednakże autor zezwala na zamieszczanie obszernych fragmentów bądź całości w Internecie na użytek niekomercyjny i niezarobkowy, celem rozpowszechniania wyżej wymienionych faktów i poglądów. Kontakt tergiwersacja@vp.pl

 


[i] ‘Palikot ma długi i… górę pieniędzy’, http://www.wprost.pl/ar/198112/Palikot-ma-dlugi-i-gore-pieniedzy/

[ii] ‘Wprost: Ruch Poparcia Palikota ma długi, wierzyciele idą do sądu’, http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110925/WYBORYPARLAMENTARNE01/126771852

[v] http://wybory.wp.pl/title,Kandydaci-PiS-te-glosy-moga-przesadzic-o-zwyciestwie,wid,13849186,wiadomosc.html

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: