Kontekst Kontroli Pogody.

Kontekst Kontroli Pogody.

Chemiczna kontrola pogody.

„Stany Zjednoczone i inne mocarstwa świata powinny podpisać układ delegali­zujący manipulowanie pogodą jako narzędzie prowadzenia wojny. Myślenie o uży­ciu pogody jako o broni może wydawać się trochę zbyt dalekosiężne, jednak jestem przekonany, że Stany Zjednoczone w rzeczywistości stosowały już techniki stymu­lacji opadów deszczu podczas działań wojennych w południowo-wschodniej Azji. Już teraz potrzebujemy układu, który zakazywałby takich działań – zanim wojsko­wi przywódcy świata zaczną manipulować klimatem, wywoływać burze oraz trzęsienia ziemi przeciwko swoim wrogom. Może się wydawać, iż jest to puszczanie wodzy wyobraźni, gdy mówi się o takich akcjach wojskowych, jak próby zabłoce­nia Szlaku Ho Szi Mina w Laosie poprzez modyfikowanie pogody, po tak fanta­styczne pomysły, jak wywoływanie trzęsień ziemi, rozpuszczanie polarnej pokrywy lodowej, zmienianie kursu ciepłych prądów oceanicznych czy modyfikowanie pogody nad polami uprawnymi nieprzyjaciela. Jednak w przypadku technologii mili­tarnych dzisiejsza fantastyka naukowa to jutrzejsza rzeczywistość strategiczna.”

Słowa te wypowiedział przed kongresem amerykański senator Clairborne Pell w 1976 roku. Miał rację. Jego dzisiaj, czyli 1976 rok, dawno minął. Dzisiaj mamy Jego przyszłość. 34 lata to wielki okres czasu, w którym nauka poszła znacznie do przodu.

 

Modyfikacja środowiska naturalnego, czyli ENMOD (od ang. Environmental Modification) może być jedną z największych zabawek Nowego Porządku. Obejmuje to takie dziedziny, jak zmiana prądów oceanicznych, redukcja warstwy ozonowej czy globalne ocieplenie.

Jedne z pierwszych prób kontroli pogody rozpoczęły się w 1946 roku, kiedy to Amerykanie używając środków chemicznych zaczęli próbować wywoływać chmury. Parę lat temu świat obiegła informacja, że Chińczycy będą u siebie takimi metodami wywoływali deszcz, który normalnie spadłby w Korei Południowej. Obecnie stosuje się wiele technik wpływania na pogodę, głównie w takich celach jak zwiększanie opadów deszczu w porze letniej, redukowanie zniszczeń powodowanych przez ulewy, zwiększanie warstwy śniegu w regionach górskich, usuwanie mgły z lotnisk czy gaszenie pożarów lasów.

ONZ stworzyła „konwencję o zakazie militarnego i wrogiego używania tech­nik modyfikacji środowiska naturalnego” (konwencja ENMOD), pod którą podpisały się Stany Zjednoczone. Zabrania się w ramach tego manipulacji naturalnymi procesami, przez które można by kontrolować pogodę, klimat, wywoływać trzęsienia ziemi i tsunami. A teraz pytanie: po co ONZ miałoby tworzyć coś, co jest technicznie nierealne? Problem w tym, że to jest technicznie jak najbardziej realne i możliwe! Specjaliści ONZ musieli wiedzieć, że w najbliższej przyszłości takie urządzenia zaistnieją!

W 1959 roku amerykański kongres zlecił Narodowej Fundacji Naukowej „zainicjowanie i wsparcie programu studiów, badań i prognoz w dzie­dzinie modyfikowania pogody”. Jeszcze tego roku poświecono na to 3,000,000 dolarów, a przykładowo w 1980 roku już 20,000,000. Sprawą zajmowała się nie tylko Narodowa Fundacja Naukowa, ale i Departamenty Handlu, Obrony i Spraw Wewnętrznych, Departament Służb Rolnictwa Leś­nego, Departament Energetyki i Transportu oraz NASA. W 1958 roku doradca Białego Domu w sprawach kontroli pogody kapitan Howard T. Orville opisywał „spo­soby manipulowania ładunkami nieba i ziemi w celu wpływania na pogodę” badane przez Departament Obrony. Mówił on o jonizowaniu lub dejonizowaniu pewnych obszarów atmosfery nad ustalonymi miejscami. Od tamtego czasu zaczęły się próby kontroli, których zwieńczeniem zapewne jest HAARP. W latach 60’ celem utworzenia sztucznej jonosfery postanowiono umieścić na wysokości ponad 3200 kilometrów, 3,500,000,000 miedzianych igieł długości 2-4 cm. Miała z tego powstać sztuczna jonosfera o długości 40 km i grubości 10 km. Sprzeciwił się temu Międzynarodowy Związek Astronautów.

Wielki postęp w tej dziedzinie nastąpił w latach 70’, kiedy to przestawano stosować balony i rakiety pogodowe, a zaczęto zajmować się satelitami geosynchronicznymi i podgrzewaczami jonosferycznymi.

W 1968 roku Kongres jednomyślnie przyjął Rezolucję nr 67, wyznaczającą politykę współpracy z innymi państwami w ramach modyfikacji pogody. W ramach tej polityki w marcu 1974 roku podpisano układ z Kanadą dotyczący współpracy w zakresie kontroli pogody. W tym czasie pojawiały się, niepokoje związane z amerykańskim pomysłem siania chmur w północnej części stanu Waszyngton, stosunkowo niedaleko od kanadyjskiej granicy. Na mocy układu USA i Kanada będą się informowały w razie przeprowadzania modyfikacji pogody w odległości mniejszej niż 300 km od granicy, oraz w przypadkach, gdy skutki modyfikacji będą duże dla drugiej strony.

W 1978 roku USA podjęły negocjacje w kwestii eksperymentalnego programu studiów huraganów wschodniego Pacyfiku.

W 1966 roku przeprowadzono projekt „Popeye” mający na celu przedłużenie pory monsunowej południowo-wschodniej Azji. Celem było wywołanie deszczu, który zmieniłby ziemie w błoto, przez co utrudniono by transport przez szlak Ho Szi Mina. W ramach projektu samoloty C-130, F4 oraz A-1E latały nad Wietnamem północnym, południowym, Laosem i Kambodżą, rozsiewając w chmurach jodek srebra. Większe operacje tego typu miały miejsce w latach 1967 -1972. Programowi sprzeciwiali się sowieci.

Świat dowiedział się o tym w 1970 roku, z momentem, gdy doktor Daniel Ellsberg opublikował tak zwane „Dokumenty Pentagonu”. Felietonista Jack Anderson przedstawił je w „Washington Post” z 18 marca 1971 roku pod tytułem „Intermediary-Compatriot”. W 1972 roku i 1974 roku odbyły się przesłuchania w kwestii wykorzystywania modyfikacji pogody. Konwencji ENMOD bronił na tych przesłuchaniach senator Claiborne Pell. Podkomisja kongresmana z Minnesoty Donalda Frasera doprowadziła do ponownych przesłuchań w Izbie Reprezentantów w latach 1974 i 1975.

Jedną z osób walczących z kontrolą pogody był Lowell Ponte, który kiedyś pracował w International Research & Technology Corporation z Waszyngtonu jako konsultant Departamentu Obrony w sprawach ochrony środowiska i nietypo­wych broni. Później wydawał „Skeptic Magazine” i napisał książkę „The Cooling” (Ochładzanie), wydanej przez Prentice-Hall, Inc., w 1976 roku. Opisał w niej przesłuchania przed podkomisją kongresu:

„Wy­łonił się potworny obraz dalekosiężnych badań i eksperymentów Departamentu Obrony nad sposobami manipulowania środowiskiem, tak aby mogło być ono użyte jako broń”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Wspomniany senator Pell z członkiem Izby Reprezentantów Gilbertem Gude z Maryland oraz wspominanym już kongresmanem Donaldem Fraserem byli głównymi krytykami ingerencji w pogodę,  wysłali nawet w tym celi list do prezydenta Geralda Forda, żądając aby te badania były nadzorowane przez komisję odpowiadającą przed Kongresem i prezydentem. Niestety zignorowano tą propozycję. Pell pisał:

„Oprócz czystego koszmaru planu wojny rozpętanej z użyciem środowiska naturalnego istnieje też, jak sądzę, bardzo przekonujący argument za zakazaniem takich działań. Wiemy już, że żadne państwo nie zdoła długo utrzymać monopolu na nową technologię militarną. Jeśli my potrafimy rozwinąć techniki prowadzenia wojny za pomocą pogody, mogą tego dokonać również inne mocarstwa. Doświad­czenie uczy nas, że broń, która dziś sprawia, iż czujemy się bezpieczni, jutro sprawi, że poczujemy się bardzo zagrożeni, gdy nasi przeciwnicy posiądą te same możliwości.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Powell Ponte pisał w “The Cooling” o ENMOD:

„Podczas spotkania na szczycie pomiędzy prezydentem Nixonem a radziec­kim przywódcą Leonidem Breżniewem 3 lipca 1974 roku oba państwa zgodziły się odbyć rozmowy w sprawie zakazu prowadzenia działań wojennych angażują­cych środowisko naturalne. Przed pierwszą z tych rozmów, która miała się odbyć w Moskwie, w listopadzie, Związek Radziecki przedłożył Zgromadzeniu Ogólne­mu Narodów Zjednoczonych rezolucję w sprawie zakazu działań wojennych opar­tych na manipulacji środowiskiem. Po odpowiedniej korekcie rezolucja została przyjęta 102 głosami, bez głosów sprzeciwu. Stany Zjednoczone i kilka innych państw wstrzymało się od głosu. Senator Pell podejrzewał, że prezydent poczuł się urażony niespodziewanymi posunięciami ze strony Rosjan, które stwarzały pozory, że to Związek Radziecki, a nie Stany Zjednoczone pierwszy wyszedł z pro­pozycją zakazu modyfikacji środowiska naturalnego. W rzeczywistości radziec­ka rezolucja przypominała porozumienie zawarte przez NATO w listopadzie 1972 roku oraz inną propozycję, autorstwa senatora Pella, przyjętą w lipcu 1973 roku przez Senat Stanów Zjednoczonych 82 głosami przeciwko 10.

Rozmowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim wzno­wiono w Waszyngtonie 24 lutego 1975 roku. 21 sierpnia 1975 roku na konferen­cji w sprawie rozbrojenia w Genewie oba państwa zaprezentowały wspólnie opra­cowany układ zakazujący modyfikacji środowiska naturalnego jako narzędzia prowadzenia wojny.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Konwencja ta weszła w życie 5 października 1978 roku, lecz jest nieskuteczna, gdyż nie ma żadnej kontroli międzynarodowej i inspekcji w tej sprawie.

Departament Obrony ogłosił swego czasu sianie chmur jako nieprzydatne na wojnie, co było do prawdy śmiesznym oświadczeniem. Kontrola pogody daje strategiczną przewagę nad wrogiem, szczególnie, jeśli chodzi o zakres jego zapasów żywności, pola uprawne, oraz jego trasy przerzutu wojska.

USA w 1976 roku przyjęło „Ustawę O Krajowej Polityce W Zakresie Modyfikacji Pogody” (The National Weather Modification Policy Act) zlecającą sekretarzowi Departamentu Handlu badania nad nauką i technologią kontroli pogody i przedłożenie tego Kongresowi i prezydentowi. Sekretarz powołał Radę Doradczą do Spraw Modyfikacji Pogody (Weather Modification Advisory Board) która w 1979 roku przedłożyła Kongresowi raport pod tytułem „The National Weather Modification Policies and Programs”. Zadanie to zostało powierzone sekretarzowi Departamentu Handlu, gdyż Narodowy Zarząd do Spraw Oceanów i Atmosfery (Natio­nal Oceanie and Atmospheric Administration – NOAA), jedna z jego agencji, była silnie zaangażowana w kontrolę pogody, za co była chwalona w latach 60’ i 70’. NOAA od 1967 roku pracowała nad wzmożeniem opadów z subtropikalnych chmur cumulusowych, co było ważne, jeśli chodzi o państwa tropikalne, gdzie mamy dużo takich chmur. Inną operacją tej agencji było „Stormfury” przeprowadzane w latach 1962-1983. Stormfury polegało na sztucznej stymulacji konwekcji poza czołem huraganu poprzez rozprowadzanie jodku srebra. Konwekcja miałaby przeciwdziałać sile pierwotne­go, naturalnego czoła huraganu, co miało na celu odtworzenie czoła o większym promieniu, oraz osłabienie najsilniejszych wiatrów. Siła huraganu wzrasta proporcjonalnie do siły wiatru, więc redukcja nawet o 10% przyniosłaby duże pozytywne skutki. Modyfikację przeprowadzono na czterech huraganach w ciągu ośmiu dni, a czwartego dnia wiatry osłabły o 10%-30%. W innych dniach nieosiągnięto reakcji, co zrzucono na złe rozsiewanie jodku srebra. Rezultaty te zakwestionowano w latach 80’, gdyż obserwacje huraganów wykazały dużą ilość lodu i jednocześnie małą ilość schłodzonej wody, co tez kłóciło się z rezultatami z lat 60’.

Rada Doradcza do Spraw Modyfikacji Pogody (WMAB) wpadła na pomysł stałego programu badawczego w zakresie modyfikacji pogody, który byłby utworzony przez rząd federalny.

Podstawowym założe­niem krajowej polityki odnośnie do modyfikacji pogody powinno być dowiedzenie się czegoś więcej o samej atmosferze” mówili ludzie z WMAB. Brzmi to tak jak gadka ludzi z HAARP, bowiem HAARP ma niby służyć poznaniu atmosfery. WMAB:

„NOAA postrzega samą siebie i jest postrzegana przez Kongres jako kluczowa agencja w sprawach związanych z atmosferą i oce­anem”.

NOAA w tym czasie miało sieć laboratoria, które wymienia Jerry E. Smith:

  1. National Severe Storms Laboratory w Norman w stanie Oklahoma.
  2. National Hurricane and Experimental Meteorology Laboratory w Miami
    na Florydzie.
  3. Research Facilities Center w Miami na Florydzie.
  4. Atmospheric Physics and Chemistry Laboratory w Boulder w Kolorado.
  5. Wave Propagation Laboratory w Boulder w Kolorado.
  6. Geophysical Fluid Dynamics Laboratory w Princeton w stanie New Jersey.
  7. Air Resources Laboratories, które rozmieszczone są w kilku miejscach na
    terenie Stanów Zjednoczonych.

Pod NOAA podchodziły takie służby atmosferyczne jak Krajowe Służby Meteorologiczne (National Weather Service), Krajowe Służby Satelitarne Ochrony Środowiska (National Environmental Satellite Service) oraz Służby Informacyjne Ochrony Środowiska (Environmental Data and Information Service).

Rada Doradcza do Spraw Modyfikacji Pogody napisała o NOAA:

„W rządzie federalnym jest głównym źródłem cennych obserwacji, da­nych i innych informacji istotnych dla wszelkich projektów i analiz w zakresie modyfikacji pogody”.

Jerry E. Smith zwraca też uwagę na dziwną zbieżność imienia Noe (ang. Noah) i nazwy – i to i to wymawia się „noa”. Być może jest to aluzja do deszczu i powodzi.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że NOAA nie ma najmniejszego udziału w projekcie HAARP! A to świadczy o tym, że w HAARP nie chodzi o badania atmosfery, czym trudni się NOAA. Tu chodzi o broń i tylko broń. Gdyby HAARP służył do badań, podlegałby Departamentowi Handlu. Z drugiej strony NOAA zajmowało się kontrolą pogody, więc przekazanie HAARP NOAA byłoby przyznaniem się do prawdy. A tego rząd nie chce.

Na dziwny sposób wpadł Izrael, którego naukowcy chcieli użyć to siania chmur … bakterii E.coli. Bakterie miały działać w przypadku każdych chmur, a nie jak zazwyczaj stosowany do tego jodek srebra, działający tylko przy zimnych.

W 1997 roku agencja Associa­ted Press donosiła, że rosyjska państwowa firma chce użyć wywołanych przez siebie cyklonów do oczyszczania mgieł znad Malezji:

„Niebo od Tajlandii po Australię jest spowite ciężką mgłą od czterech miesięcy, narażając na szwank zdrowie milionów osób (…). Do powstania tej mgły przyczyniły się dymy z poża­rów indonezyjskich lasów – niekiedy spowodowanych celowo dla oczyszczenia ziemi”.

Rosjanie chcieli pierwsze próby zrobić za darmo, „Star” i inne malezyjskie gazety z 13 listopada 1997 roku piały, że minister ochrony środowiska Law Hieng Ding powiedział: „Ponieważ nic nas to nie kosztuje, nie zaszkodzi, jeśli pozwolimy im na tę demonstrację”, a gazeta „Sun” podała inne słowa tego ministra:

„Ta nowa technologia wykorzystuje sateli­ty, a nie rakiety, olbrzymie wentylatory, samoloty czy chemikalia. Nie mogę mó­wić teraz o wszystkich szczegółach działania tego mechanizmu, jednak z pewnoś­cią jest on na tyle potężny, żeby zmieniać systemy pogodowe”.

AP podała, że jeżeli próba zakończy się sukcesem, to rząd Malezji wyda miliony na tą technologią. Na szczęście (a może niestety) pożary same wygasły, a powietrze oczyściło się drogą naturalną.

Władcy pogody 2025.

Kontrola nad pogodą powoli zaczyna się odtajniać. Przełomowym rokiem w kwestii kontroli pogody będzie 2025. 7 czerwca 1996 roku pułkownik Tamzy J. House, pod­pułkownik James B. Near, podpułkownik Williama B. Shields (USA), ma­jor Ronald J. Celentano, major David M. Husband, major Ann E. Mercer oraz major James E. Pugh sporządzili raport zatytułowany „Weather as a Force Multiplier: Owning the Weather in 2025” (Pogoda Jako Czynnik Wspomagający Działania Militarne: Władanie Pogodą W 2025). Jak sami go opisali, jest to

„Studium mające na celu wypełnienie polecenia szefa sztabu sił powietrz­nych, żeby zbadać wszelkie koncepcje i technologie, jakie będą potrzebne Sta­nom Zjednoczonym do utrzymania dominacji na ziemi i w powietrzu w przyszło­ści (…)”.

HAARP będzie strategicznym elementem tych działań, lecz nie mówią o nim otwarcie. Wszelkie podkreślenia w cytatach są moje i dotyczą fragmentów mówiących o HAARP, technologiach sowieckich, oraz możliwościach tego typu technologii. Tekst angielski znajduje się na http://www.fas.org/spp/military/docops/usaf/2025/v3c15/v3c15-1.htm.

http://www.fas.org/spp/military/docops/usaf/2025/v3c15/v3c15-1.htm

Oto, co napisali:

W 2025 roku amerykańskie Siły Powietrzne mogą zawładnąć pogodą po­przez wyzyskanie pojawiających się właśnie technologii i skupienie się na zasto­sowaniu ich w celach militarnych. Sterowanie pogodą oferuje wojsku narządzie do kształtowania pola bitwy w sposób wcześniej niedostępny. Stanowi okazję do wpływania na operacje w całym spektrum konfliktu oraz może być przydatne w różnych sytuacjach w przyszłości.

Jako przedsięwzięcie o dużym ryzyku, ale i dużej opłacalności, modyfikacja pogody stwarza dylemat nieco podobny do zagadnienia rozszczepienia atomu. Podczas gdy niektóre segmenty społeczeństwa zawsze niechętnie będą rozważać kontrowersyjne kwestie, takie jak modyfikowanie pogody, to na własne ryzyko ignorujemy ogromne możliwości militarne, które związane są z tą dziedziną. Modyfikacja pogody oferuje wojsku szeroki wachlarz opcji pokonania lub znie­wolenia przeciwnika, od wspomagania operacji sprzymierzeńców i zakłócania operacji wrogów, poprzez dostosowywanie na małą skalę naturalnych wzorców pogodowych, aż po całkowite opanowanie globalnej komunikacji i kontrolę prze­strzeni powietrznej i kosmicznej. Część potencjalnych zastosowań systemu mo­dyfikacji pogody, dostępnych naczelnemu dowódcy wymieniono w tabeli nr 1.

W celu osiągnięcia zdolności modyfikacji pogody konieczny jest rozwój tech­nologiczny w pięciu głównych dziedzinach, takich jak: 1) zaawansowane techniki nieliniowego planowania; 2) zdolność obliczeniowa; 3) zbieranie i przesyłanie informacji; 4) globalny system czujników; 5) techniki ingerencji meteorologicz­nej. Niektóre z narzędzi takiej ingerencji istnieją już dziś, inne muszą zostać wy­nalezione lub udoskonalone w przyszłości.

  • Tabela nr 1 – Matryca możliwości operacyjnych OSŁABIANIE SIŁ WROGÓW
  • Zwiększanie opadów atmosferycznych w celu zatapiania linii komunika­cyjnych i obiektów militarnych, obniżania dobrego samopoczucia i morale
  • Intensyfikacja i modyfikacja burz w celu utrudniania działań
  • Modyfikacja pogody w celu odcięcia dopływu świeżej wody, wywoływania susz
  • Modyfikacja pogody w przestrzeni kosmicznej w celu zakłócania komuni­kacji i funkcjonowania systemów radarowych oraz uszkadzania lub niszczenia obiektów w przestrzeni kosmicznej
  • Likwidowanie mgły i zachmurzenia w celu uniemożliwienia ukrycia się jednostek wroga oraz zwiększenia skuteczności rekonesansu
  • Wykrywanie wrogich działań meteorologicznych
  • WZMACNIANIE SIŁ SPRZYMIERZEŃCÓW
  • Powstrzymywanie opadów atmosferycznych w celu utrzymywania lub po­lepszania możliwości manewrów, zachowywania widoczności oraz utrzymywa­nia dobrego samopoczucia i morale
  • Modyfikacja burz w celu umożliwiania wyboru pola bitwy
  • Powstrzymywanie opadów w celu polepszenia łączności, przechwytywania wrogich transmisji
  • Modyfikacja pogody w przestrzeni kosmicznej w celu zasilania obiektów w przestrzeni kosmicznej
  • Tworzenie mgieł i zachmurzeń w celu ukrywania jednostek
  • Likwidowanie mgieł i zachmurzeń w celu zachowania gotowości operacyj­nej oddziałów lotniczych, zwiększenia skuteczności rekonesansu
  • Obrona przed wrogimi działaniami meteorologicznymi

Współczesne technologie, które dojrzeją w ciągu kolejnych 30 lat, dadzą każdemu, kto ma konieczne środki, możliwość modyfikowania wzorców pogodo­wych i związanych z nimi zjawisk, przynajmniej na skalę miejscową. Obecne trendy demograficzne, ekonomiczne oraz stan środowiska naturalnego wytworzą globalne napięcia, które dla wielu państw lub grup ludzi będą stanowić wystar­czający impuls do rzeczywistego zrealizowania możliwości modyfikacji pogody.

Odpowiednie zastosowanie modyfikacji pogody może przynieść dominację na polu bitwy w stopniu dotychczas niewyobrażalnym. W przyszłości takie ope­racje zwiększą przewagę w powietrzu i przestrzeni kosmicznej oraz stworzą nowe opcje kształtowania pola bitwy. „Technologia ta jest na wyciągnięcie ręki, czeka tylko, żeby ktoś poskładał razem wszystkie elementy”. W 2025 roku możemy „zawładnąć pogodą”.

Ważne informacje znalazły się też w rozdziale 4 pod tytułem „Koncepcja działań”.

„Zasadniczym składnikiem systemu modyfikacji meteorologicznej jest zestaw technik ingerencyjnych wykorzystywanych do modyfikacji pogody. Liczba okre­ślonych sposobów ingerencji jest ograniczona tylko przez wyobraźnię, ale z kil­koma wyjątkami polegają one na wprowadzeniu energii albo środków chemicz­nych w procesy meteorologiczne w odpowiedni sposób, we właściwym miejscu i czasie. Ingerencji można dokonywać tak, żeby modyfikować pogodę na wiele sposobów, na przykład przez wpływania na chmury i opady atmosferyczne, inten­sywność burz, klimat, mgłę, warunki w przestrzeni kosmicznej.

(…)

Międzynarodowe umowy powstrzymywały Stany Zjednoczone przed opra­cowywaniem metod modyfikowania pogody, które miałyby rozległe, długotrwałe lub poważne skutki. Jednak (w granicach zawartych porozumień) istnieje możli­wość lokalnego stosowania modyfikacji opadów atmosferycznych w krótkim okre­sie, dająca ograniczone, pozytywne skutki. Tę możliwość wykorzystywaliśmy podczas własnych eksperymentów z modyfikowaniem opadów. W artykule w „Jo­urnal of Applied Meteorology” napisano:

Prawie wszystkie próby modyfikowania pogody w ostatnim ćwierćwieczu miały na celu spowodowanie zmian w powłoce chmur poprzez wykorzystywanie różnicy ciśnień pary nasyconej pomiędzy lodem i wodą. Nie należy ich krytyko­wać, ale czas również wziąć pod uwagę możliwość modyfikowania pogody na inne sposoby i na większą skalę przy innych założeniach fizykalnych”.

Modyfikacja burz w celu wspierania działań militarnych jest najbardziej agre­sywnym i kontrowersyjnym rodzajem manipulowania pogodą. Zniszczenia powodo­wane przez burze mogą być naprawdę ogromne. Na przykład tropikalny sztorm ma energię równą 10 000 jednomegatonowych bomb wodorowych, a w 1992 roku hura­gan Andrew całkowicie zniszczył bazę sił powietrznych Homestead na Florydzie i do­prowadził do ewakuacji większości baz lotniczych na południowo-wschodnim wy­brzeżu USA – przyniósł w sumie szkody o wartości 15,500,000,000 dolarów.

Modyfikacja środowiska atmosferycznego na granicy przestrzeni kosmicz­nej ma kluczowe znaczenie dla dominacji w przestrzeni powietrznej. Generał Char­les Horner, były głównodowodzący Dowództwa Sił Powietrznych USA, opowie­dział, że najgorszy koszmar, jaki przychodzi mu do głowy, to „ujrzenie całego batalionu marines zmiecionego z jakiejś strefy desantowej na terenie wroga tylko dlatego, że dowódca nie był w stanie zapobiec nieprzyjacielskim operacjom wy­wiadowczym i obserwacjom prowadzonym z przestrzeni kosmicznej”. Aktywna modyfikacja może dostarczyć narzędzia do zakłócania nieprzyjacielskich aktyw­nych czy pasywnych systemów inwigilacji i rekonesansu. Krótko mówiąc, opera­cyjna zdolność modyfikowania środowiska atmosferycznego na granicy przestrzeni kosmicznej zapewniłaby przewagę w powietrzu w 2025 roku; zdolność ta pozwo­liłaby nam kształtować i kontrolować pole bitwy poprzez wspomaganie łączno­ści, nawigacji, czułości i precyzji wykorzystywanych systemów.

Modyfikacja jonosfery w celu wspomagania lub zakłócania łączności stała się ostatnio tematem wzmożonych studiów. Zdaniem Lewisa M. Duncana i Ro­berta L. Showena były Związek Radziecki przeprowadzał teoretyczne i ekspery­mentalne badania w tej dziedzinie na poziomie znacznie wyższym niż podobne programy na Zachodzie.

Badano lub proponowano wiele metod modyfikacji jonosfery, między inny­mi poprzez wprowadzanie oparów chemicznych i ogrzewanie lub naładowywanie jonosfery za pomocą promieniowania elektromagnetycznego lub strumienia cząs­tek (takich jak jony, cząstki obojętne, promieniowanie X, cząsteczki MeV i elek­trony wysokoenergetyczne). Należy podkreślić, że wiele technik modyfikowania górnej atmosfery zademonstrowano z powodzeniem eksperymentalnie. Do tech­nik modyfikacji jonosfery z powierzchni ziemi stosowanych przez były Związek Radziecki należało pionowe ogrzewanie HF, skośne ogrzewanie HF, ogrzewanie mikrofalowe oraz modyfikowanie magnetosfery. Wśród istotnych militarnych za­stosowań takich operacji znajdują się: prowadzenie łączności na małych często­tliwościach, HF komunikacja kanałowa oraz tworzenie sztucznej atmosfery. Kra­je rozwinięte dostrzegają także korzyści modyfikowania jonosfery: na początku lat 80’ Brazylia przeprowadziła taki eksperyment modyfikacji jonosfery poprzez wprowadzenie do niej środków chemicznych.

(…) Modyfikacja jonosfery to dziedzina nauki o wielu potencjalnych zastosowaniach. Istnieje prawdopodobnie mnóstwo zastosowań pokrewnych, których do tej pory nie przewidziano.

(…) Przy poleganiu na systemach łączności wykorzystujących jonosferę do odbijania fal radiowych główną wadą jest jej zmienność, która zależy od stanu pogody kosmicznej i takich wydarzeń, jak rozbłyski słoneczne i burze geomagne­tyczne. Jonosferę często opisuje się jako zmiętą kartkę papieru woskowanego, która unosi się i opada w zależności od warunków pogodowych. Topografia po­wierzchni zmiętej kartki papieru również nieustannie się zmienia, powodując zmiany jej właściwości refleksyjnych, refrakcyjnych i transmisyjnych.

(…) Sztuczne zwierciadło jonosferyczne (AIM) służyłoby jako precyzyjne lustro dla promieniowania elektromagnetycznego o określonej częstotliwości lub określonym paśmie częstotliwości. Dzięki temu byłoby przydatne zarówno do lokalizowania łączności sprzymierzeńców oraz przechwytywania transmisji nieprzyjaciela.

Jonosferę można sztucznie ładować elektrycznością lub napromieniowywać w określonym punkcie tak, że staje się obszarem nieprzyjaznym dla satelitów i innych obiektów kosmicznych. Rezultaty mogą być bardzo różne: od chwilowe­go unieszkodliwiania celu, aż po całkowite zniszczenie poprzez indukowaną eks­plozję. Oczywiście skuteczne zastosowanie tych możliwości zależy od zdolności selektywnego stosowania ich w wybranych obszarach przestrzeni kosmicznej.

Można również modyfikować obszary jonosfery do odzyskiwania obiektów w przestrzeni kosmicznej na przykład poprzez ładowanie ich systemów mocy. Naturalny ładunek elektryczny jonosfery może służyć do dostarczania większości (lub nawet całości) energii do satelity. W ostatnim dziesięcioleciu pojawiło się wiele publikacji na temat elektrycznego ładowania pojazdów kosmicznych; jed­nak, zdaniem jednego z autorów, „pomimo znaczących, zarówno teoretycznych, jak i eksperymentalnych prac prowadzonych w tej dziedzinie, problem ładowania takich pojazdów wciąż nie jest do końca rozwiązany”. Choć z technicznego punk­tu widzenia jest to duże wyzwanie, zdolność wyzyskania energii elektrostatycznej do ładowania baterii satelitów byłaby niezwykle opłacalna, ponieważ umożliwia­łaby przedłużanie okresu sprawności obiektów kosmicznych przy stosunkowo niskich kosztach ich eksploatacji. Dodatkowo wykorzystanie zdolności silnych fal radiowych HF do akceleracji elektronów do stosunkowo dużych energii mo­głoby również ułatwiać likwidowanie wrogich obiektów kosmicznych poprzez ukierunkowane bombardowanie ich strumieniami elektronów, wzbudzonymi przez fale wielkiej częstotliwości. Tak jak przy sztucznym zakłócaniu komunikacji (…) likwidowanie wrogich pojazdów kosmicznych za pomocą takich technik byłoby nie do odróżnienia od naturalnych skutków działania tego środowiska. Opraco­wanie i optymalizacja mechanizmów akceleracji HF zarówno dla potrzeb sprzy­mierzeńców, jak i przeciwko wrogom to ważna dziedzina przyszłych badań.

Na ważne informacje natrafiamy w rozdziale 5 pod tytułem „Zalecenia dotyczące kierunków badań. Jak możemy osiągnąć ten cel?”:

„Większość współczesnych, technicznie zaawansowanych jednostek bojowych wolałby prowadzić walkę przy dobrej pogodzie i czystym niebie. Ale przy rozprzestrzenianiu się technologii prowadzenia wojny, strona charakteryzująca się technologiczną wyższością będzie wolała walczyć w warunkach, które dadzą jej przewagę. Armia Stanów Zjednoczonych napomknęła już o tym aspekcie zagad­nienia w swojej koncepcji „władania pogodą”, [Weather a Force Multiplier, „Military Review”, listopad / grudzień 1995]. Zgodnie z tym tekstem modyfikacja burz stanie się z czasem bardzo cennym narzędziem. Znaczenie modyfikacji opa­dów atmosferycznych również wzrośnie, gdy zasoby wody zdatnej do użycia znacz­nie zmaleją w częściach świata o zmiennym klimacie.

Coraz więcej państw studiuje, opracowuje i wykorzystuje nowe i bardziej zróżnicowane technologie modyfikacji pogody, dlatego musimy śledzić ich poczynania i w razie konieczności kontrować ich działania. Technologie i możliwości związane z taką kontrującą rolą pogody będą nabierać coraz większego znaczenia.

Ograniczone zasoby naturalne świata w połączeniu z nieskończonym zapo­trzebowaniem na nie stworzą potrzebę ochrony ludzi i własności oraz bardziej skutecznego wykorzystywania naszych upraw, lasów i terenów zielonych. Zdol­ność modyfikowania pogody może okazać się przydatna zarówno przy realizacji celów ekonomicznych, jak i obronnych.

Lekcje historii uczą, że prawdziwa modyfikacja pogody z czasem stanie się rzeczywistością, pomimo związanych z nią niebezpieczeństw. Chęć ku temu istnie­je. Ludzie zawsze pragnęli kontrolować pogodę, a ich pragnienie skłoni ich do tego, by wspólnie i uparcie dążyć do realizacji tego celu. Motywacja jest silna. Potencjal­ne korzyści i władza mogą być niezwykle lukratywne i kuszące dla tych, którzy mają środki na rozwój takich technologii. Połączenie chęci, motywacji i środków w końcu doprowadzi do stworzenia takiego narzędzia. Historia uczy też, że nie stać nas na brak takiej technologii, jeśli posiadają inni. Nawet, jeśli my nie mamy zamia­ru jej używać, inni na pewno będą mieć taki zamiar. Ponownie przywołując analo­gię z bronią atomową, musimy być w stanie powstrzymywać lub kontrować ich działania naszymi własnymi. Dlatego też społeczność wywiadowcza i specjaliści od meteorologii muszą dotrzymać kroku naukowcom z innych państw.

Modyfikacja pogody jest niezwykle istotnym czynnikiem wspomagania dzia­łań militarnych, który można wykorzystać w całym spektrum działań w warun­kach bojowych. Manipulacja pogodą oferuje wojsku szeroki wachlarz opcji po­konania lub zniewolenia przeciwnika, od wspomagania operacji sprzymierzeńców i zakłócania operacji wrogów, poprzez manipulowanie na małą skalę naturalnymi wzorcami pogodowymi, aż po całkowite opanowanie globalnej komunikacji i kontrolę przestrzeni kosmicznej. (…) Choć próby modyfikacji pogody w celach ofensywnych armia Stanów Zjednoczonych musi podejmować z wielką ostrożnością i wyczuciem, z całą pewnością nie możemy pozwolić, by przeciwnik pierwszy posiadł zdolność modyfikowania pogody.”

HAARP na 100% stanowi część planu zawładnięcia pogodą. Jest to potężna technologia, która będzie jednym z głównych kroków urzeczywistnienia Nowego Porządku Świata. Jest niebezpieczna dla miliardów ludzi, ale jest zarazem czymś wspaniałym dla garstki ludzi z Nowego Porządku.

Jerry E. Smith, ‘HAARP. Broń ostateczna’, wydawnictwo Amber, Warszawa 2004

Wendy Robbins, ‘Holes In Heaven?’, http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

Joanna Paszkowska, Program Polskiego Radia ‘Wysoka Częstotliwość’, http://www.youtube.com/watch?v=kE9fDvFZxP8&feature=related

Michel Chossudovsky, ‘The Ultimate Weapon of Mass Destruction: „Owning the Weather” for Military Use’, http://www.globalresearch.ca/articles/CHO409F.html

Michel Chossudovsky, ‘Washington’s New World Order Weapons Have the Ability to Trigger Climate Change’ http://www.globalresearch.ca/articles/CHO201A.html

Scott Gilbert, ‘Environmental Warfare and US Foreign Policy: The Ultimate Weapon of Mass Destruction’, http://www.globalresearch.ca/articles/GIL401A.html

Vladimir V. Sytin, ‘Threat of U.S. Geophysical Weapons Faces Mankind’, http://www.globalresearch.ca/articles/SYT308A.html

‘Did a Secret Military Experiment Cause the 2003 Blackout?’, http://globalresearch.ca/articles/ANA309A.html

Ashley Cleek, ‘Russian Scholar Warns Of ‚Secret’ U.S. Climate Change Weapon’, http://www.rferl.org/content/Russian_Scholar_Warns_Of_Secret_US_Climate_Change_Weapon/2114381.html

http://www.haarp.net/

http://www.haarp.alaska.edu/

E.J. Kennedy, P. Rodriguez i C.A. Selcher, ‘The High Frequency Active Auroral Research Program’, http://www.nrl.navy.mil/research/nrl-review/2004/atmospheric-science-and-technology/kennedy/

H.L. Rowland, ‘Simulations of ELF radiation generated by heating the high-latitude D- region’, http://wwwppd.nrl.navy.mil/whatsnew/haarp/

Marcin Perzanowski, ‘HAARP – po jasnej stronie mocy?’, http://www.polskieradio.pl/nauka/artykul.aspx?id=21446

Tomasz Radochoński, ‘Raz powodzie, raz susze… Czy pogoda „zwariowała”?’, http://interia360.pl/swiat/artykul/raz-powodzie-raz-susze-czy-pogoda-quot-zwariowala-quot,37778

Adrian Dudkiewicz, ‘Broń końca czasów’, http://archiwumlbc.w.interia.pl/780bron.htm

Rafał Qba Jakubowski, ‘Nowoczesne technologie wojskowe a środowisko naturalne’, http://www.zb.eco.pl/zb/177/military.htm

Col Tamzy J. House, Lt Col James B. Near, Jr., LTC William B. Shields (USA), Maj Ronald J. Celentano, Maj David M. Husband, Maj Ann E. Mercer, Maj James E. Pugh, ‘Weather as a Force Multiplier: Owning the Weather in 2025’, http://www.fas.org/spp/military/docops/usaf/2025/v3c15/v3c15-1.htm

Departament Obrony / William S. Cohen, Skrypt z wystąpienia sekretarza obrony z dnia 28 kwietnia 1997 roku, http://www.defense.gov/transcripts/transcript.aspx?transcriptid=674

Raport Parlamentu Europejskiego, ‘The HAARP Project and nonb-lethal weapons’, http://www.europarl.europa.eu/press/sdp/backg/en/1998/b980209.htm#1

Copyright by Tergiwersacja 2010

Autor zaznacza, że fakt udostępnienia w Internecie nie oznacza, iż prawo autorskie przestało obowiązywać. Rozpowszechnianie i powielanie na użytek komercyjny oraz jakikolwiek inny, który zaszkodziłby autorowi, jest zabroniony, jednakże autor zezwala na zamieszczanie obszernych fragmentów bądź całości w Internecie na użytek niekomercyjny i niezarobkowy, celem rozpowszechniania wyżej wymienionych faktów i poglądów. Kontakt tergiwersacja@vp.pl

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: